Samotność w sieci - lepiej niech będą samotni
Jako jeden z patronów filmu S@motność w sieci otrzymaliśmy zestaw zaproszeń na projekcję przedpremierową. Wybrałem się ze znajomymi (mimo tego, że nie dałem rady przeczytać literackiego pierwowzoru a i pierwsze reakcje [choćby Anny Muchy] nie były za pozytywne).
Niestety, recenzenci mieli rację - film jest nudny, długi, powolny i całkowicie bez polotu. Zaśmiałem się parę razy, ale obawiam się że były to momenty całkowicie przez twórów niezamierzone - poniżej lista niedociągnięć, błędów które zauważyłem w filmie:
- reklamy mBanku w Berlinie (sam początek filmu)
- Ewa miała problem ze znalezieniem Eljota (nie zauważyła domeny el-jot.net w adresie email)
- nikt nie wpisuje tytułów do maili (i żaden program pocztowy o tym nie przypomina)
- wszyscy odpowiadają NAD cytatem
- Apple ma dominującą pozycję na rynku komputerów (widziałem jednego Windowsa w kawiarence w Paryżu)
- podczas próby połączenia z niedziałającym serwerem, program pocztowy działający pod kontrolą MacOSa, wywala długą listę błędów które wyglądają jak coś związanego z DOSem (każda linijka zaczyna się od “C:\JAKIS\TAM\KATALOG\nazwaprogramu.exe”)
- Spik działa lepiej pod MacOSem
- mBank ma przelewy zagraniczne
- Eljot jest oburęczny - raz ma myszkę po prawej a raz po lewej stronie kompa
- ma ktoś taką super maszynkę do łamania haseł? przyda mi się jak znowu zapomnę swojego…
- skoro Ewa chodzi po Warszawie z laptokiem pod pachą, to czemu go nie zabrała w podróż? Po co wykorzystywać boya hotelowego do przysyłania maili?
- Ewa miała słuchawki podone do Manta MM 30 założone do góry nogami - tak jest wygodniej, ale nie da się korzystać z mikrofonu umieszczonego na pałąku
Koleżanka z firmy podsumowała to najlepiej: “mój facet powinien dziękować mi na kolanach, że nie musiał iść na ten film” - drogie koleżanki, bądźcie równie litościwe dla swoich mężczyzn!
16 września 2006
na ten film, wszyscy mnie zniechęcaja i jak dotąd skutecznie… poczekam trochę i obejrzę w domu. Tak sobie pomyslałam że to o czym piszesz nie ma większego znaczenia dla zwykłych oglądaczy bo oni i tak nie dostrzegą tych niedociągnięć i jesli film byłby super i wciągał to takie mankamenty dają się przełknąć. Tutaj chyba bardziej chodziło o pokazanie emocji i uczuć a nie realiów. Czytałam książkę jednym tchem ale na film nie pójdę skoro tak wiele osób wypowiada się negatywnie.
9 listopada 2006
szczerze mowiac wszystko przemawia za tym zeby sie z Toba zgodzic…jednak cos w srodku mowi ze NIE film jednak mi sie podobal - nie myslic z ‘zachwycil’. Jedyne co dobrze zapamietalem to pozytywne, cholernie pozytywne uczucie na samym koncu filmu jak juz ekran zrobil sie czarny. Smialem sie, usmiehcalem sie raczej ale byl to smiech szczery…nie wiem czemu ale strasznie pozytywnie odebralem zakonczenie
7 grudnia 2006
witam wszystkich,
nie ogladałam filmu, lecz czytałam ksiązkę;
faktycznie książka wciąga, lecz zakonczenie ze znakiem zapytania, autor wybral wersje powrotu do meza, czy przyniesie jej szczescie,
w tym konkretnym przypadku na pewno stabilizacje i bezpieczenstwo;
a moze wybierajac tego drugiego mialaby to wszystko, a nawewt wiecej-szczescie??
pozdrawiam
1 stycznia 2007
Filmu nie widzialem a z ksiazki zrezygnowalem po kilku stronach(kasi sie podobala,sic!).
Reklamy mBanku to tylko product placement, goscie placa duza kase zeby sie znalesc na ekranie.
W dzisiejszych czasach to norma. pozdro
1 stycznia 2007
Wiadomo że reklam mBanku, Allegro czy logotypów Spika nikt tam za darmo nie wstawił.
Mogli jednak postarać się o odrobinę realizmu (po co mBank miałby reklamować się w Berlinie?) - teraz, co prawda, mBank ma już w ofercie przelewy zagraniczne, ale w czasie gdy powstawał film nie miał tej funkcjonalności…
2 stycznia 2008
• nikt nie wpisuje tytułów do maili (i żaden program pocztowy o tym nie przypomina) - thunderbird tak robi, mail.app z MacOSX tez ma taka mozliwosc
• wszyscy odpowiadają NAD cytatem - mozna i tak i tak - kwestia ustawienia - programy pocztowe j.w.
• Apple ma dominującą pozycję na rynku komputerów (widziałem jednego Windowsa w kawiarence w Paryżu) - z apple korzysta tylko On - ma iMaca oraz PowerBooka, ma także MacPro w biurze, Ona ma laptopa samsunga z tapetka z MacOSX Tiger i temacik do Windowsa plus ukryty pasek zadan
• Spik działa lepiej pod MacOSem - nie ma wersji na MacOSX
a btw film jest genialny